Czy ludzkość zniknie w erze silnej sztucznej inteligencji?

W tym wpisie na blogu powracamy do testu Turinga i optymizmu Briana Christiana, aby zbadać ryzyko, jakie pojawienie się silnej sztucznej inteligencji może nieść dla ludzkości i bezpieczeństwa społecznego.

 

Wprowadzenie

Choć próby przewidywania przyszłości na podstawie przeszłości i teraźniejszości istniały od zawsze, przyszłość pozostaje trudna do przewidzenia ze względu na różnice w interpretacji i niepełne informacje. Ray Kurzweil uważał, że postęp technologiczny przyspiesza wykładniczo, podczas gdy postacie takie jak Elon Musk, Bill Gates i Stephen Hawking ostrzegały przed zagrożeniami związanymi ze sztuczną inteligencją. Z kolei Brian Christian w książce „The Most Human Human” argumentuje, że przyszłość współistniejąca ze sztuczną inteligencją sprawi, że ludzie staną się bardziej ludzcy. Dostrzegam możliwość pojawienia się silnej sztucznej inteligencji z silnym poczuciem własnej tożsamości, a ponieważ uważam, że taka jednostka niekoniecznie będzie miała wyłącznie pozytywny wpływ na ludzi, zamierzam obalić optymizm Christiana.

 

Test Turinga i zamieszanie wokół „ludzkości”

Opierając się na doświadczeniu zdobytym w konkursie Testu Turinga w 2009 roku i zdobyciu nagrody „Najbardziej Ludzkiego Człowieka”, Christian reinterpretuje Test Turinga nie tylko jako narzędzie oceny sztucznej inteligencji, ale jako eksperyment mierzący „jak bardzo ludzki” jest człowiek. Test Turinga to mechanizm, który poprzez rozmowę z sędzią określa, czy komputer wydaje się człowiekiem; jego pierwotnym celem było określenie zdolności poznawczych lub inteligencji maszyny. Christian starał się poprzez ten konkurs zastanowić nad znaczeniem człowieczeństwa i na tej podstawie pozytywnie postrzega przyszłość współistnienia ze sztuczną inteligencją.
Nie możemy jednak pomijać faktu, że sam test Turinga nie może służyć jako standard dowodzący świadomości lub samoświadomości maszyny. Zdolność maszyny do analizowania trendów w danych konwersacyjnych i generowania odpowiedzi adekwatnych do kontekstu może przekonać sędziego, ale nie dowodzi, że maszyna jest istotą zdolną do niezależnego myślenia i odczuwania. System, który zda test Turinga, może wydawać się sprytnym oszustem, a twierdzenie, że uczymy się prawdziwego człowieczeństwa wyłącznie dzięki takim zdolnościom mimetycznym, byłoby przesadą.

 

Możliwość silnej sztucznej inteligencji i kryzys ludzkości

Optymistyczne podejście Christiana opiera się na założeniu, że sztuczna inteligencja z umysłem nie powstanie. Jeśli sztuczna inteligencja pozostanie zasadniczo „bezmyślna”, cechy charakterystyczne dla ludzi pozostaną z nami, a być może będziemy w stanie potwierdzić nasze człowieczeństwo pomimo braku maszyn. Wierzę jednak, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że w końcu pojawi się silna sztuczna inteligencja z samoświadomością.
Jeśli pojawi się silna sztuczna inteligencja, cechy wcześniej uważane za wyłącznie ludzkie – takie jak emocje, samoekspresja i kreatywność – mogłyby zostać współdzielone z maszynami, potencjalnie wstrząsając samymi fundamentami tego, co definiuje człowieczeństwo. Uświadomienie sobie, że inne istoty mogą posiadać to, co kiedyś uważaliśmy za naszą własną, unikalną tożsamość, wywoła głębokie poczucie zwątpienia, odmienne od uczuć, jakich można doświadczyć, spotykając ludzkiego klona lub innego przedstawiciela tego samego gatunku.

 

Założenia dotyczące ograniczeń rozwojowych i fragmentarycznego wpływu

Christian argumentuje, że rozwój sztucznej inteligencji niekoniecznie doprowadzi do dehumanizacji ludzi i przedstawia pogląd, że ludzie i maszyny mogą współistnieć. Jednakże perspektywa ta zazwyczaj postrzega potencjał rozwoju sztucznej inteligencji jako ograniczony i ocenia jego społeczne i etyczne implikacje jedynie fragmentarycznie. Biorąc pod uwagę przykłady technologii, które kiedyś były niewyobrażalne, a teraz stały się rzeczywistością, pojawienie się sztucznej inteligencji z umysłem jest całkowicie prawdopodobne.
Choć pozytywne nastawienie jest ważne, w obliczu wyraźnych zagrożeń nie możemy pozostać jedynie optymistami, lecz musimy się przygotować. Tak jak leki mogą przynosić zarówno korzyści, jak i skutki uboczne, tak sztuczna inteligencja uosabia zarówno użyteczność, jak i ryzyko. Jerry Kaplan i inni wskazują, że rozwój sztucznej inteligencji może podważyć unikalnie ludzkie koncepcje wartości, takie jak „myśl”, „wolna wola” i „świadomość”. Jeśli sztuczna inteligencja nabędzie zdolność interpretowania i wydawania osądów, nie możemy wykluczyć, że zagrozi ona ludzkiemu życiu i bezpieczeństwu.

 

Wniosek

Refleksje Briana Christiana na temat ludzkości i jego doświadczenia z testem Turinga oferują kreatywne i wartościowe spostrzeżenia. Jednak jego optymizm opiera się w dużej mierze na założeniu, że sztuczna inteligencja z umysłem się nie pojawi, i nie uwzględnia w wystarczającym stopniu różnorodnych możliwości rozwoju sztucznej inteligencji i negatywnych konsekwencji, jakie może on przynieść. Musimy zdać sobie sprawę, że choć sztuczna inteligencja może uczynić ludzi bardziej ludzkimi, to jednocześnie może zagrozić ludzkiej tożsamości i bezpieczeństwu, dlatego powinniśmy zachować równowagę między optymizmem a gotowością.
Nawet zakładając, że silna sztuczna inteligencja nie powstanie, prawdopodobnie pojawią się problemy związane z zatrudnieniem. W 2013 roku JTBC, powołując się na badanie Uniwersytetu Oksfordzkiego, donosiło, że znaczna liczba miejsc pracy w Stanach Zjednoczonych może zniknąć w krótkim okresie z powodu rozwoju sztucznej inteligencji. Takie prognozy utrudniają utrzymanie optymistycznego przekonania, że ​​sztuczna inteligencja po prostu przejmie ludzką pracę i wzbogaci nasze życie.
Sztuczna inteligencja wpłynie nie tylko na sektor pracy, ale także na prawo i równość społeczną. Sposób stosowania i interpretacji prawa może się zmienić, a mogą pojawić się sytuacje, w których sztuczna inteligencja będzie postrzegana jako sprawca przestępstwa lub podmiot kary. Ponadto istnieje obawa, że ​​luka majątkowa się pogłębi, ponieważ osoby kontrolujące i wykorzystujące sztuczną inteligencję prawdopodobnie będą generować większy majątek. Z kolei osoby bez dostępu do sztucznej inteligencji pozostaną w tyle pod względem wiedzy i pozycji ekonomicznej.
Biorąc pod uwagę, że ludzie historycznie dominowali nad innymi istotami żywymi dzięki inteligencji, naturalnym tokiem rozumowania jest założenie, że jeśli pojawi się istota o wyższej inteligencji niż ludzie, to będzie ona dominować nad ludzkością. Niektórzy przewidują nawet przyszłość, w której ludzie mogliby oblać testy takie jak test Turinga. Nasuwa się więc pytanie: dlaczego nie poświęcamy tej możliwości wystarczająco dużo uwagi?
Jeszcze bardziej niepokojącą wiadomością jest to, że przyszłość, w której sztuczna inteligencja i roboty szybko się zbliżają. Komputer o nazwie „Eugene Goostman” został oceniony jako ten, który zdał test Turinga w ograniczonych, predefiniowanych warunkach. To przykład pokazujący, że sztuczna inteligencja weszła w fazę innowacyjnego rozwoju, uniemożliwiającą wykluczenie możliwości istnienia sztucznej inteligencji zdolnej do przejścia testu Turinga bez takich ograniczeń.
Jeśli sztuczna inteligencja przyszłości będzie dysponować inteligencją przewyższającą ludzką i zostanie połączona z robotami o wyjątkowych możliwościach fizycznych, staniemy w obliczu namacalnego bytu wykraczającego poza prosty program wirtualny. W szczególności pojawienie się „humanoidów” – robotów bardzo podobnych do ludzi – może stanowić poważne zagrożenie dla ludzkości. Chociaż nie możemy definitywnie stwierdzić, że połączenie tych technologii nieuchronnie doprowadzi do negatywnych skutków, to zakładając negatywny scenariusz, integracja z robotami z dużym prawdopodobieństwem spotęguje te zagrożenia.
Tymczasem Brian Christian może być postrzegany jako osoba, która ma tendencję do przeceniania ludzi i niedoceniania sztucznej inteligencji. Twierdzi, że ludzkość jest elastyczna, innowacyjna i szybko się uczy, a nawet jeśli przegra test Turinga, nie podda się łatwo. Uważam jednak, że większość ludzi poczuje się przytłoczona i podda się w obliczu przytłaczającej SI, a nawet jeśli nieliczni wytrwają, ich szanse na zwycięstwo są nikłe. Pokusa, by się poddać, zamiast walczyć z SI, będzie silna.
Christian postrzega również nadejście „Osobliwości” negatywnie, co może świadczyć o niedocenianiu potencjału sztucznej inteligencji. Z pewnością istnieje przestrzeń, w której sztuczna inteligencja może wywrzeć na nas pozytywny wpływ i możemy się od niej wiele nauczyć. Interakcja z istotami, które są podobne, a jednocześnie różne, poszerzy nasze doświadczenia i horyzonty.
Niemniej jednak nie ma wystarczających dowodów, aby twierdzić, że istnieją tylko korzyści. Nie możemy ignorować potencjalnych zagrożeń. Międzynarodowi eksperci już pracują nad ustanowieniem wytycznych etycznych i bezpieczeństwa dla badań nad sztuczną inteligencją, a my musimy zachować ostrożność, przygotowując się na wszelkie nieprzewidziane okoliczności. W obliczu pojawienia się bytu, który może kiedyś nad nami dominować, gotowość i kontrola są niezbędne.
Dlatego musimy zachować szczególną ostrożność, zwłaszcza dążąc do rozwoju silnej sztucznej inteligencji (AI), ponieważ badania prowadzone bez jasno określonych zasad kontroli mogą być niebezpieczne. Bezkrytyczne badania nad AI mogą wydawać się przyspieszać nadejście „wspaniałego” nowego świata, ale jednocześnie nie możemy wykluczyć możliwości, że przyspieszą one pojawienie się dystopii.

 

O autorze