W jaki sposób wiara staje się bezpodstawną przepowiednią, która wpływa na ceny akcji?

W tym wpisie na blogu analizujemy, w jaki sposób przekonania i oczekiwania ludzi dotyczące giełdy stają się samospełniającymi się przepowiedniami, które wpływają na ceny, a także analizujemy wpływ plotek, wiadomości i psychologii na rynek.

 

Dlaczego „kupuj na plotkach, sprzedawaj na wiadomościach” jest trudne

Ruchy na giełdzie bywają czasami niezwykle zmienne. O ile ludzkie serca bywają tak nieprzewidywalne jak kołyszące się trzciny, o tyle rynek akcji może wykazywać jeszcze bardziej nieuchwytne wzorce. Jednak analiza tej zmienności ujawnia, że ​​ceny akcji ostatecznie zmieniają się w oparciu o wybory ludzi. Ceny rosną lub spadają, ponieważ ludzie są skłonni kupować po wysokich cenach lub sprzedawać po niskich. W konsekwencji, ruchy cen akcji często wydają się irracjonalne, a oczekiwania ludzi często znacznie odbiegają od prognoz ekspertów. Co więcej, ten wzorzec kształtowania oczekiwań wykracza poza pojedyncze akcje, wpływając na cały rynek finansowy i szerszą makroekonomię.

 

Samospełniająca się wiara: Kiedy wiara staje się proroctwem

Na giełdzie o cenie akcji danej spółki decydują zarówno osoby chętne do kupna, jak i te chętne do sprzedaży. Nawet jeśli cena akcji jest już wysoka, jeśli więcej osób będzie chętnych do jej zakupu, cena może ponownie wzrosnąć. Przyjrzyjmy się temu procesowi bliżej.
Generalnie, jeśli firma jest dobra, liczba osób chętnych do zakupu jej akcji rośnie, a cena akcji naturalnie rośnie. Ale co, jeśli firma niekoniecznie jest dobra? Mimo to liczba osób chętnych do zakupu akcji tej firmy po wysokiej cenie może wzrosnąć, a kiedy to nastąpi, cena akcji faktycznie wzrośnie. Innymi słowy, bezpośrednią siłą napędzającą wzrost cen akcji nie są same wyniki firmy, ale przekonania ludzi. Przekonania te mogą być kształtowane przez oficjalne informacje, takie jak raporty o zyskach, ale mogą również powstawać bez wyraźnego uzasadnienia. Jeśli rozprzestrzenią się pogłoski, że firma w przyszłości stanie się spółką blue chip, jej cena akcji może wzrosnąć, niezależnie od tego, czy jest to prawdą.
Brytyjski ekonomista John Maynard Keynes porównał kiedyś ten aspekt rynku giełdowego do konkursu piękności. Ta analogia podkreśla, że ​​przewidywanie tego, co inni uznają za piękne, jest ważniejsze niż własny osąd. Z tego powodu przekonania ukształtowane na giełdzie działają jak „samospełniające się przepowiednie”, gdy tylko staną się wystarczająco powszechne. Gdy wystarczająca liczba osób wierzy, że cena akcji wzrośnie, przekonanie to staje się rzeczywistością, nawet bez wystarczających dowodów, a samo przekonanie staje się proroctwem. Podczas gdy dobrze uzasadnione przekonania mają tendencję do łatwiejszego przekonywania innych i szybszego rozprzestrzeniania się, w rzeczywistości nawet przekonania bez wystarczających podstaw często rozprzestrzeniają się wśród ludzi.
Idąc o krok dalej, gdy cena akcji konkretnej spółki zaczyna rosnąć, nawet ci, którzy jej nie ufali, mogą rzucić się na zakup akcji. Widząc trend wzrostowy, dołączają do szaleństwa zakupów z zamiarem szybkiego zakupu teraz, przetrzymania do momentu dalszego wzrostu ceny, a następnie sprzedaży w celu osiągnięcia krótkoterminowego zysku. Szczególnie od 2020 roku, nie tylko w Korei Południowej, ale także na amerykańskim rynku akcji, wielokrotnie zdarzało się, że konkretna spółka była klasyfikowana jako tzw. „akcja tematyczna”, a jej cena gwałtownie rosła w krótkim czasie. Zjawisko to, niezależnie od osobistych przekonań co do spółki, powoduje jeszcze większe wahania cen akcji. Dzieje się tak, ponieważ gdy ludzie aktywnie kupują akcje, inni uważają, że pójście w ich ślady jest opłacalne.
Zasada ta nie ogranicza się do rynku akcji. Dotyczy ona w równym stopniu wszystkich rynków aktywów, w tym nieruchomości i aktywów wirtualnych. W rezultacie motywacje ludzi zmieniły się w innym kierunku niż w przeszłości. Wcześniej, gdy sprzedawca podkreślał: „Ten produkt jest naprawdę doskonały”, kupujący często reagowali podejrzliwie: „Skoro jest taki dobry, to dlaczego sprzedajesz go tak nisko, zamiast żądać więcej?”. Jednak osoby posiadające aktywa finansowe obecnie aktywnie promują zalety swoich aktywów.
Dzieje się tak, ponieważ chcą, aby wiele osób kupiło dany składnik aktywów, co następnie podniesie jego cenę. W rezultacie rynki aktywów są zalewane głosami łączącymi nadzieję i perspektywy. Często osoby twierdzące, że dane akcje lub mieszkania są obiecujące, to w rzeczywistości udziałowcy, którzy posiadają te aktywa i mogą bezpośrednio skorzystać na wzroście ich ceny. Choć ich słowa mogą nieść ze sobą autentyczną nadzieję, trudno uznać je za wynik chłodnej, wnikliwej analizy.
Z drugiej strony, wśród osób przewidujących spadek cen mieszkań, wielu jest głęboko przekonanych, że „ceny mieszkań muszą spaść, aby społeczeństwo i gospodarka mogły normalnie funkcjonować”. Co więcej, zdarzają się przypadki, w których eksperci lub osoby z wewnątrz firmy wskazujące na problemy z konkretnymi akcjami lub wirtualnymi aktywami spotykają się z atakami lub groźbami ze strony posiadaczy tych aktywów. To sprawia, że ​​publiczne wyrażanie opinii o sprzedaży konkretnych aktywów staje się coraz trudniejsze.
W rezultacie rynek aktywów stał się mieszaniną analiz eksperckich i opinii osób niebędących ekspertami, co utrudnia dotarcie do wiarygodnych informacji. Wykorzystując tę ​​sytuację, nieustannie pojawiają się oszustwa związane z manipulacją giełdową: rozpowszechnianie fałszywych informacji, inwestowanie kapitału początkowego w zakup akcji i sztuczne zawyżanie cen, a następnie sprzedaż aktywów z zyskiem, gdy ceny odpowiednio wzrosną.
Powiedzenie „Kupuj po plotkach, sprzedawaj po wiadomościach” jest logicznie uzasadnione. Sugeruje ono, że skoro ceny akcji w dużej mierze odzwierciedlają już te doniesienia w momencie ich oficjalnego ogłoszenia, należy kupić akcje przed ich oficjalnym opublikowaniem, aby osiągnąć zysk. Jednak ślepe zaufanie bezpodstawnym plotkom i inwestowanie dużych sum niesie ze sobą równie duże ryzyko znacznych strat. Dlatego inwestując znaczne kwoty, należy rozumieć sprawozdania finansowe i nauczyć się analizować informacje księgowe, aby niezależnie weryfikować prawdziwość takich plotek.

 

Giełda Papierów Wartościowych, Makroekonomia i Psychologia Człowieka

Zazwyczaj, gdy koniunktura gospodarcza się poprawia, giełda również rośnie. Jednak zanim stanie się jasne, że sytuacja gospodarcza wyraźnie się poprawiła, giełda często już znacząco wzrosła, ograniczając dalsze wzrosty cen. Z tego powodu tak naprawdę istotne są nie same dane po publikacji wskaźników ekonomicznych, ale to, jak przewidywali je inwestorzy przed ich publikacją – czyli jakie były oczekiwania rynku. Jeśli opublikowane wskaźniki ekonomiczne nie odbiegają znacząco od oczekiwań rynkowych, giełda reaguje stosunkowo spokojnie. Jeśli jednak odbiegają one od oczekiwań rynkowych, następuje poważny wstrząs. Z tego powodu giełda ma tendencję do wyprzedzania wskaźników makroekonomicznych i charakteryzuje się również większą zmiennością.
Jednym z najlepszych przykładów ilustrujących ten trend są korekty stóp procentowych banku centralnego. Zazwyczaj wraz ze wzrostem stóp procentowych pogarszają się warunki finansowania przedsiębiorstw, a gospodarstwa domowe mają trudności z zaciąganiem pożyczek, co negatywnie wpływa na rynek akcji. Kwestia korekty stopy procentowej jest zazwyczaj omawiana mniej więcej raz w miesiącu i za każdym razem ma ona istotny wpływ na rynek. W związku z tym uczestnicy rynku starają się interpretować różne informacje, aby z wyprzedzeniem przewidzieć stanowisko i nastroje banku centralnego. Bank centralny stara się również wysyłać określone sygnały i wyjaśniać ogólny kierunek działań przed wdrożeniem polityki, aby uniknąć nadmiernego szoku na rynku. Jest to środek, który pozwala uczestnikom rynku w pewnym stopniu przewidywać działania banku centralnego, a tym samym ograniczać gwałtowne zawirowania.
W zależności od sytuacji, ten sam wskaźnik ekonomiczny może mieć zupełnie inny wpływ, w zależności od panujących oczekiwań rynkowych. Zasadniczo niska stopa bezrobocia oznacza silną aktywność gospodarczą i jest interpretowana jako pozytywny sygnał dla rynku akcji. Jednak w okresach takich jak 2022, kiedy wysokie stopy procentowe były mocno utrzymywane, ogłoszenie niskiej stopy bezrobocia było postrzegane jako sygnał, że presja inflacyjna pozostaje znacząca. Zwiększało to prawdopodobieństwo, że bank centralny będzie kontynuował zacieśnianie polityki pieniężnej. W konsekwencji niskie wskaźniki bezrobocia czasami działały negatywnie na rynek akcji. W tym otoczeniu makroekonomicznym różne wskaźniki ekonomiczne oddziałują na siebie za pośrednictwem różnych kanałów. Nawet identyczne informacje mogą kształtować odmienne oczekiwania w zależności od ogólnej sytuacji gospodarczej, potencjalnie wpływając na rynki finansowe w przeciwnych kierunkach.

 

Gra psychologiczna gospodarstw domowych, korporacji i banków centralnych

Konsumpcja gospodarstw domowych i decyzje inwestycyjne przedsiębiorstw są również silnie uzależnione od psychologii. Poziom konsumpcji różni się w zależności od sytuacji finansowej każdego gospodarstwa domowego, a na nastroje konsumentów wpływają stopy bezrobocia oraz ceny akcji i nieruchomości, co utrudnia znaczące odchylenie od ogólnego trendu wskaźników ekonomicznych. Jednocześnie na nastroje konsumentów istotny wpływ mają doniesienia medialne i nastroje społeczne.
Tymczasem decyzje inwestycyjne przedsiębiorstw, takie jak rozbudowa zakładów na dużą skalę czy budowa fabryk, w dużej mierze zależą od osądu i determinacji kierownictwa. W niesprzyjającej sytuacji gospodarczej lub w przypadku wzrostu ogólnej niepewności gospodarczej z jakiegokolwiek powodu, takie decyzje inwestycyjne można łatwo odłożyć lub anulować. W związku z tym, w sytuacjach, gdy nastroje inwestycyjne są słabe, polityka skoncentrowana wyłącznie na obniżkach podatków raczej nie przywróci szybko zaufania inwestorów.
Gdy inflacja się rozpocznie, pracownicy, którym grożą stałe płace, będą domagać się wyższych wynagrodzeń, jeśli spodziewają się trwałego wzrostu cen. W konsekwencji podwyżki płac mogą prowadzić do wyższych kosztów dla przedsiębiorstw, potencjalnie tworząc ścieżkę, na której inflacja ponownie się wzmocni. Chociaż przyczyny inflacji są zróżnicowane i wykraczają poza czynniki płacowe, konieczne są również rozważania polityczne mające na celu zablokowanie tej ścieżki napędzanej płacami.
Z tego powodu argument, że banki centralne muszą zdecydowanie reagować wysokimi stopami procentowymi już na początkowym etapie inflacji, zyskuje na popularności. Jeśli bank centralny nie wykaże wystarczającego zaangażowania w stabilność cen, ludzie mogą zaakceptować wysoką inflację jako nową normę. W konsekwencji wzrasta ryzyko, że oczekiwana inflacja utrwali rzeczywistą inflację. W tym kontekście można zrozumieć bardzo szybkie i znaczące podwyżki referencyjnej stopy procentowej przez Rezerwę Federalną USA w 2022 roku, w wyniku których inflacja wykazywała oznaki pewnego spowolnienia w 2023 roku.
Choć często powtarza się, że żaden rząd nie jest w stanie konsekwentnie pokonać rynku, nie zawsze jest to prawdą. Kiedy rządy i banki centralne reagują z silną determinacją i konsekwencją w polityce, rynki mogą się cofnąć lub odpowiednio zmienić kierunek. Śmiała polityka wysokich stóp procentowych przyjęta przez Stany Zjednoczone w 2022 roku, która w krótkim czasie znacząco zmieniła ogólną sytuację gospodarczą, jest tego doskonałym przykładem.
Rynki finansowe i makroekonomia funkcjonują zatem poprzez złożoną interakcję racjonalnych oczekiwań i irracjonalnych zachowań, bezdusznych prognoz i osobistych nadziei. W tej strukturze, w której te elementy wzajemnie na siebie oddziałują, dokładne przewidywanie przyszłości jest praktycznie niemożliwe. Jednak zrozumienie wpływu psychologii i oczekiwań na rynek pozwala na bardziej wielowymiarowy ogląd trendów makroekonomicznych, zmniejszając tym samym prawdopodobieństwo znacznych strat.

 

O autorze

Pisarz

Jestem „detektywem kotów”. Pomagam odnaleźć zagubione koty i ich rodziny.
Regeneruję się przy filiżance latte, lubię spacerować i podróżować, a pisaniem poszerzam swoje horyzonty. Uważnie obserwując świat i podążając za swoją intelektualną ciekawością jako blogerka, mam nadzieję, że moje słowa mogą być dla innych pomocą i pocieszeniem.