W tym wpisie na blogu analizujemy, dlaczego w branży platformowej nieuchronnie tworzą się monopole, a także analizujemy na przykładzie Kakao, dlaczego zachęty ze strony kierownictwa i konkurencji są ważniejsze niż ich likwidacja.
Czy monopol Kakao można zlikwidować?
15 października 2022 roku pożar w centrum danych SK C&C spowodował przerwy w dostawie internetu dla powiązanych z nim firm. Szczególnie poważne szkody poniosło Kakao. Usługa KakaoTalk, z której korzystała większość użytkowników, była niedostępna przez dłuższy czas. Doprowadziło to do rozległej, trwającej wiele godzin przerwy w działaniu usług takich jak portal, poczta e-mail i inne usługi wymagające logowania do konta Kakao.
Ponieważ wiele osób doświadczyło poważnych niedogodności, zaproponowano różne rozwiązania i sposoby zapobiegania problemom. Oprócz rozwiązań technicznych, takich jak redundancja serwerów i DR (Disaster Recovery), pojawiły się również głosy kwestionujące monopolistyczną strukturę branży platformowej. Co więcej, zyskał na popularności argument, że rząd powinien aktywniej interweniować w firmach świadczących usługi zbliżone do infrastruktury krajowej. Monopol ma oczywiście szkodliwe aspekty. Istnieją jednak również wyraźne powody, dla których monopol jest nieunikniony.
Powód istnienia monopolu
Zgodnie z ekonomią, efektywność jest maksymalizowana na rynku doskonale konkurencyjnym. Chociaż równość nie jest gwarantowana, całkowita wartość zwracana członkom społeczeństwa jest maksymalizowana. Aby rynek był doskonale konkurencyjny, konieczne jest spełnienie kilku warunków. Najważniejszym z nich jest nieskończona liczba konsumentów kupujących dobra i usługi oraz nieskończona liczba dostawców je sprzedających.
Aby sprostać wymaganiom licznych dostawców, rynek zbytu danego produktu musi zostać podzielony między niezliczoną liczbę firm, a wiele małych przedsiębiorstw musi współistnieć jednocześnie. W przypadku produktów o stosunkowo prostych procesach produkcyjnych spełnienie tego warunku jest łatwiejsze, ponieważ produkcja jest możliwa w małych zakładach. Jednak wiele branż we współczesnej gospodarce nie spełnia tych warunków.
Doskonałym przykładem są produkty takie jak samochody czy telefony komórkowe, które wymagają złożonych procesów produkcyjnych i wysokiej wiedzy technologicznej. Branże te wymagają ogromnych początkowych nakładów inwestycyjnych na rozwój technologiczny i budowę zakładów produkcyjnych. Jednak po ich uruchomieniu, zwiększenie wolumenu produkcji staje się stosunkowo łatwe. W rezultacie na rynku pozostają jedynie firmy zdolne do inwestowania na dużą skalę. Zjawisko to odpowiada tradycyjnej koncepcji „ekonomii skali”. Dlatego w tej branży działa zaledwie kilku dostawców. Wyprodukowanie miliona pojazdów jest znacznie bardziej wydajne w przypadku dziesięciu fabryk, z których każda produkuje 100 000 sztuk, niż w przypadku pięciuset fabryk, z których każda produkuje 2,000 sztuk. Stworzenie wielu małych fabryk w celu osiągnięcia doskonałej konkurencji w takich branżach jest praktycznie niemożliwe, ponieważ spowodowałoby znaczne straty w wydajności produkcji i konkurencyjności przedsiębiorstw.
Co więcej, wartość towarów oferowanych przez firmy cyfrowe lub platformowe rośnie wraz ze wzrostem liczby użytkowników, co jest napędzane efektami sieciowymi. Na przykład, im więcej osób w Twoim otoczeniu korzysta z KakaoTalk, tym łatwiej jest korzystać z jego funkcji. Podobnie, platformy usług dostawczych oferują konsumentom szerszy wachlarz możliwości wyboru, gdy korzysta z nich większa liczba dostawców.
Problem polega na tym, że gdy wiodąca firma cyfrowa lub platformowa osiągnie wystarczająco duży udział w rynku, konsumenci niechętnie decydują się na korzystanie z innych usług o podobnych funkcjach. W rezultacie nowi gracze mają trudności z wejściem na rynek, a koegzystencja wielu podobnych usług staje się coraz trudniejsza. W rzeczywistości rynki komunikatorów internetowych, serwisów społecznościowych i platform są w większości przypadków zdominowane przez niewielką liczbę podmiotów. Rynki towarów i usług o takich cechach nie mogą strukturalnie stać się rynkami idealnie konkurencyjnymi i nieuchronnie funkcjonują w formach monopolistycznych lub oligopolistycznych.
Dlaczego monopol jest problemem?
Dlaczego więc rynek monopolistyczny lub oligopolowy jest problematyczny? Aby to zrozumieć, musimy najpierw odróżnić monopol od oligopolu.
Monopol to stan, w którym na rynku dominuje jeden dostawca, natomiast oligopol to stan, w którym na rynku istnieje tylko 2–3 lub niewielka liczba dostawców.
Na rynku monopolistycznym firma, która w unikalny sposób dostarcza dane dobro, staje się monopolistą. Monopolista może zmniejszać produkcję i podnosić ceny, aby maksymalizować zyski. Oczywiście, monopolista nie może osiągać zysków w nieskończoność; w zależności od charakterystyki popytu, skala zysków jest ograniczona. Jednak w porównaniu z rynkiem doskonale konkurencyjnym, zyski firmy rosną, podczas gdy konsumenci ponoszą większe straty. Zatem, biorąc pod uwagę ogólne korzyści i straty dla społeczeństwa, monopol można postrzegać jako strukturę, która ogranicza dobrobyt społeczny. Skala szkód może się różnić w zależności od charakterystyki rynku, ale fakt, że wyrządza on szkodę społeczeństwu, jest oczywisty.
Na rynku oligopolistycznym wpływ na rynek zmienia się w zależności od sposobu, w jaki konkurują ze sobą nieliczne firmy. Jeśli firmy te zdecydują się na zmowę, rynek staje się podobny do monopolu, powodując znaczne szkody dla konsumentów. I odwrotnie, jeśli kilka firm zaciekle konkuruje, straty konsumentów można znacznie ograniczyć.
Zatem, gdy rynek przyjmuje strukturę monopolistyczną lub oligopolistyczną, zyski przedsiębiorstw rosną, a konsumenci ponoszą straty, co prowadzi do poważniejszych negatywnych skutków dla całego społeczeństwa. Z tego powodu rządy zyskują uzasadnienie do interwencji w monopolistyczne lub oligopolistyczne struktury rynkowe. O ile interwencja rządu w gospodarkę rynkową, której celem jest osiągnięcie efektywności, jest uzasadniona wyłącznie względami sprawiedliwości, o tyle monopole i oligopole stanowią przypadki, w których gospodarka rynkowa nie osiąga efektywności. Dlatego fundamentalnym założeniem ekonomii jest to, że rząd może odpowiednio interweniować w celu zwiększenia efektywności.
Regulacja czy efektywność?
Rządy podejmują różnorodne wysiłki w celu poprawy monopolistycznych struktur rynkowych. Najbardziej fundamentalną zasadą interwencji rządowej w monopole jest regulacja, aby zapobiec osiągnięciu przez konkretne firmy statusu monopolisty lub zbliżaniu się do niego, oraz monitorowanie firm oligopolistycznych w celu zapobiegania zmowom. Z tego powodu, gdy firmy dążą do zwiększenia skali działalności poprzez fuzje i przejęcia, muszą zostać poddane kontroli Komisji ds. Uczciwego Handlu (Fair Trade Commission). Firmy globalne muszą przejść kontrolę we wszystkich głównych krajach, w których utrzymują dominującą pozycję na rynku; przykładem jest fuzja Korean Air i Asiana Airlines, która została poddana kontroli przez UE i USA.
Istnieją jednak fundamentalne ograniczenia w rządowej regulacji monopoli i oligopoli. Wynika to ze strukturalnych cech branż omówionych wcześniej. W niektórych branżach rozrost małych przedsiębiorstw drastycznie obniża wydajność produkcji. Sytuacja, w której wiele komunikatorów internetowych lub usług społecznościowych jest świadczonych oddzielnie, w rzeczywistości powoduje znaczne niedogodności dla konsumentów. Z czasem naturalnie pozostaje tylko kilku dostawców usług, a firmy, które wygrywają konkurencję, rosną w siłę, ewoluując w dużych, dominujących na rynku graczy. W rezultacie w naturalny sposób powstaje struktura monopolistyczna.
Z tego powodu sztuczne dzielenie spółek w celu zapobiegania powstawaniu monopoli raczej nie będzie fundamentalnym rozwiązaniem. Podziały spółek oznaczają spadek efektywności, a firmy o obniżonej efektywności często walczą o przetrwanie na rynku po podziale. Chociaż podziały spółek wiążą się z prawem spółek do podejmowania własnych decyzji, często powodują one również straty w zakresie ogólnej efektywności społecznej. Chociaż konieczność podziału spółek jest czasami dyskutowana w niektórych branżach, takich jak finanse, w wielu przypadkach podziały powodują w rzeczywistości większe szkody.
Jako alternatywę proponuje się również monopole państwowe. Branże wymagające zarządzania przedsiębiorstwem publicznym, takie jak produkcja dóbr publicznych, z pewnością istnieją. Jednak w innych branżach pozostawienie jedynie monopoli państwowych eliminuje konkurencję między firmami, osłabiając motywację do zwiększania efektywności i poprawy jakości usług. W konsekwencji rosną koszty produkcji, ceny rosną, a konsumenci ponownie stają w obliczu niedogodności.
Jak należy wspierać konkurencję?
Ostatecznie sedno tego problemu leży w zapobieganiu sytuacjom, w których szkody dla konsumentów są szczególnie dotkliwe, takim jak zmowy między monopolistami lub oligopolami, przy jednoczesnym wspieraniu intensywnej konkurencji między firmami oligopolistycznymi. Ponieważ obecność wielu małych firm obniża efektywność, tworzenie się rynków oligopolistycznych z kilkoma dużymi firmami jest nieuniknione. Dlatego promowanie konkurencji jest bardziej pożądane niż jej rozbijanie.
Kiedy firmy oligopolistyczne konkurują, a nie zmawiają się, ceny produktów spadają, a konsumenci odnoszą większe korzyści. Oczywiście nadmierna konkurencja może prowadzić do problemów, takich jak nieuczciwa konkurencja. Niemniej jednak struktura, w której firmy dążą do osiągania wyższych zysków poprzez konkurencję, jest bardziej zgodna z idealnym modelem ekonomicznym.
Kiedy KakaoTalk doświadczył długotrwałej przerwy w działaniu usługi, wielu użytkowników zwróciło się ku alternatywnym rozwiązaniom, takim jak Line i Telegram, co skłoniło te komunikatory do rozpoczęcia agresywnych działań promocyjnych. Wspierając konkurencję między liderem rynku a innymi graczami, ułatwiając wejście na rynek nowym podmiotom i zachęcając firmy zagraniczne do wejścia na rynek krajowy, możemy ograniczyć szkody wyrządzane przez monopole i zwiększyć korzyści dla konsumentów poprzez konkurencję.
Niektórzy podkreślają publiczny charakter usług kurierskich, argumentując za nacjonalizacją lub potrzebą utworzenia państwowej usługi kurierskiej. Jednak użyteczność usługi kurierskiej stworzonej przez Kakao jest niezwykle wysoka, co sprawia, że jej zastąpienie przez państwową usługę kurierską jest realistycznie trudne. Co więcej, istnieje wiele przypadków, w których bezpośrednie wejście władz stanowych lub lokalnych do różnych branż platformowych przyniosło ograniczone rezultaty. Chociaż dobra publiczne są właściwie wytwarzane przez państwo, Kakao Messenger nie kwalifikuje się jako dobro publiczne w sensie ekonomicznym.
Jeśli pozycja rynkowa KakaoTalk zostanie uznana za silną, a jego publiczny charakter za znaczący, wystarczająca byłaby silniejsza interwencja rządu poprzez odpowiednie regulacje. Zasada ta jest podobna do tej, która obowiązuje w branżach takich jak finanse, gdzie zarządzanie ryzykiem korporacyjnym jest szczególnie istotne. Jak pokazał niedawny incydent w Kakao, firmy platformowe i IT muszą bezwzględnie zapewnić redundancję i systemy kopii zapasowych, aby przygotować się na katastrofy, takie jak pożary. Rząd również musi stale wdrażać odpowiednie środki polityczne, aby wspierać konkurencję i zapobiegać rozprzestrzenianiu się szkód spowodowanych praktykami monopolistycznymi.