W tym wpisie na blogu autorzy analizują podstawowe przyczyny powtarzania się kryzysów finansowych oraz naturę kryzysów ukrytych w strukturze kapitalistycznej.
Nadal jesteśmy w kryzysie
Kiedy w 2008 roku rozpoczął się kryzys finansowy w USA, wielu wierzyło, że szybko ustąpi. Wielu uważało, że to jedynie chwilowe niepowodzenie, które minie, albo miało taką nadzieję. Jednak wciąż żyjemy w erze kryzysu.
Ze względu na swoje strukturalne cechy, kapitalizm nieustannie tworzy błędne koło. Dopóki istnieje system kapitalistyczny, banki muszą nieustannie generować inflację pieniądza poprzez kreację kredytu, ktoś musi zaciągać długi i bankrutować, a w ramach tego kapitał finansowy generuje coraz większe zyski. Rada Rezerwy Federalnej (FRB), która drukuje dolara – światową walutę rezerwową – do dziś pozostaje instytucją prywatną. Rząd USA musi zwrócić się do FRB o produkcję amerykańskiej waluty, dolara.
Kapitał spekulacyjny, który przysporzył tyle cierpienia zwykłym ludziom w naszym kapitalistycznym społeczeństwie finansowym, pozostaje bardzo aktywny w kraju. Kapitał zagraniczny odgrywa główną rolę w siedmiu największych bankach komercyjnych, a w przypadku KT ponad 40% jest w posiadaniu kapitału finansowego z Wall Street. Chociaż niezliczone rzesze ludzi zebrały się na Wall Street, aby potępić dominację 1% nad 99%, kapitalizm trwa, a system pozostaje niezmieniony.
Niepokojące jest to, że obecny globalny kryzys gospodarczy rozwija się w niezwykle nietypowy sposób. Oznaki spowolnienia wzrostu gospodarczego i recesji stają się coraz bardziej widoczne na całym świecie. Amerykański Urząd Zarządzania i Budżetu (OMB) obniżył prognozę wzrostu gospodarczego, a tempo wzrostu w Chinach nadal spada z powodu kurczącej się gospodarki realnej. Strefa euro stoi w podobnej sytuacji. Gospodarka notuje spadek od sześciu kolejnych kwartałów, począwszy od pierwszego kwartału 2013 roku. Nasz kraj również wpadł w okowach „niskiego wzrostu, długotrwałej stagnacji”. Zewsząd słychać głosy o „trudnej gospodarce” i „recesji”, a rząd również łamie sobie głowę, nie mogąc znaleźć rozwiązania. Nie jest to jednak wyłącznie wina rządu. Sam system kapitalistyczny z natury niesie ze sobą te zagrożenia, czyniąc go problemem poza czyjąkolwiek kontrolą. Jeżeli kapitalizm nie ulegnie zmianie ani transformacji, a będziemy żyć w systemie kapitalistycznym, takie kryzysy będą się powtarzać w nieskończoność.
Dlaczego po boomie następuje kryzys?
Wspomniany powyżej cykl gospodarczy inflacja-deflacja ujawnia aspekt kryzysów, z którymi kapitalizm jest nieodłącznie związany. Gdy banki zwiększają podaż pieniądza poprzez udzielanie pożyczek, a banki centralne drukują pieniądze, aby generować odsetki, które nie istnieją w systemie, inflacja osiąga szczyt, a deflacja – czyli to, co nazywamy kryzysem gospodarczym – nieuchronnie po niej następuje. Wraz z dostępnością kredytów, począwszy od osób z dobrą, a skończywszy na osobach z kiepską historią kredytową, ludzie koncentrują się na konsumpcji zamiast na działalności produkcyjnej. Prowadzi to do pękania baniek spekulacyjnych i powszechnych bankructw. Kiedy banki centralne podejmują działania mające na celu ograniczenie podaży pieniądza, na rynku pojawiają się niedobory gotówki, a kryzysy finansowe stają się trudne do rozwiązania. Nie jest to już problem jedynie regionalny, ale globalny.
Począwszy od Wielkiego Kryzysu w latach 1920. XX wieku, miały miejsce liczne kryzysy finansowe, a Korea nie była wyjątkiem. Kryzysy wywołane przez kapitalizm nieustannie wybuchały w Europie, Azji, Stanach Zjednoczonych i na całym świecie. Posłuchajmy profesora Jonathana Wolffa z Wydziału Filozofii University College London.
„To, co dzieje się teraz, to cykl koniunkturalny. Marks twierdził, że przyszły kapitalizm nie będzie w stanie uciec od cykli koniunkturalnych. Boomy następują po sobie, a kryzysy następują. Marks uważał, że skala tych cykli będzie się zwiększać, a ich przerwy będą krótsze, co ostatecznie doprowadzi do upadku kapitalizmu. Jego przewidywanie, że skala cykli będzie się zwiększać, było błędne. Jednak jego pogląd, że kapitalizm nie będzie w stanie uciec od cykli koniunkturalnych, był słuszny”.
Świat kapitalistyczny głęboko wierzył, że każdy może odnieść sukces dzięki wysiłkowi, niezależnie od statusu społecznego czy klasy. Niektórzy prosperowali w okresie boomu. Jednak nagle wszystko zniknęło, a oni z dnia na dzień stali się przegrani. Dlaczego tak się stało? Musimy znaleźć odpowiedź.
W ciągu ostatnich 250 lat kapitalizm okresowo zmagał się z falami kryzysów. Za każdym razem nowe idee ekonomiczne służyły nam za kompas, który pomagał nam w nawigowaniu po kryzysie. Od teraz będziemy spotykać wielkich ekonomistów, którzy pojawili się w chwilach kryzysu i uratowali świat. Powodem, dla którego my, mieszkający w małym kraju w Azji, musimy znać ekonomistów Europy i Ameryki, jest to, że system gospodarczy, w którym żyjemy, jest zasadniczo taki sam, jak ten opisany w „Bogactwie narodów” Adama Smitha.