W tym wpisie na blogu analizujemy, w jaki sposób umiejętność odczytywania megatrendów staje się kluczową strategią wykorzystywania szans i zmniejszania niepokoju związanego z nierównościami rynkowymi, których nie da się wyjaśnić wyłącznie indywidualnymi zdolnościami i wysiłkiem.
Możliwości zarabiania pieniędzy, podążania za megatrendami, możliwości są
Mam na imię W i w tym roku kończę trzydzieści lat. Uważam się za osobę z niezłymi zdolnościami i szczęściem. Chociaż nie ukończyłem prestiżowego uniwersytetu, miałem szczęście, że udało mi się znaleźć pracę w obiecującej firmie i stosunkowo szybko zgromadzić majątek. Teraz, ponad dekadę po ukończeniu studiów, moja roczna pensja sięga około 200 milionów wonów i w całości spłaciłem kredyt hipoteczny na mieszkanie, które kupiłem na swoje nazwisko. Obecna wartość rynkowa tego mieszkania wynosi około 2 miliardów wonów.
Oczywiście, nie jestem teraz na takim poziomie, żeby żyć bez żadnych zmartwień finansowych, ale nadal uważam, że plasuję się w kategorii klasy średniej. W węższym sensie, jeśli masz dom, samochód i żyjesz bez większych zmartwień o jedzenie i picie, czy możesz to nazwać w miarę udanym życiem?
Mimo to nieustannie odczuwam niepokój. Czuję, że włożyłem w to cały swój wysiłek, ale fakt, że ostatecznie to tylko jedno mieszkanie, ciąży mi na sercu. Chcę zgromadzić więcej, ale nie jestem pewien, czy lepsze okazje niż te jeszcze się pojawią. Czasami mam wrażenie, że wyczerpałem już całe „szczęście”, jakie mogłem mieć w życiu. Gdyby wydarzyło się nieoczekiwane zdarzenie lub wypadek, nie wiedziałbym, gdzie i jak się podnieść. Strach przed utratą wszystkiego, co teraz mam, mnie przytłacza.
Strach przed spadkiem do niższej klasy w każdej chwili
Niektórzy ludzie mieszkają w drogich domach z powodu gwałtownie rosnących cen mieszkań, a mimo to wciąż czują, że życie jest trudne. To tak zwani „bogaci z lęku” – ci, których majątek wzrósł, ale jakość życia ledwo się poprawia.
Polaryzacja społeczna pogłębiła się ponad wszelkie wyobrażenia. Podczas gdy ogólny dobrobyt społeczeństwa gwałtownie wzrósł, wiele osób spędza całe życie harując, nie mogąc sobie pozwolić na dom. Nawet ci, którym uda się dołączyć do klasy średniej, muszą znosić ogromną presję psychologiczną i stres, żyjąc w ciągłym strachu przed powrotem do klasy niższej w każdej chwili.
Głównym powodem niepokoju pana W. jest skrajny niedobór płynnych środków i aktywów finansowych, którymi dysponuje. Większość jego aktywów jest zamrożona w nieruchomościach, które trudno sprzedać. W tej sytuacji nawet spowolnienie lub zatrzymanie wzrostu cen nieruchomości może nasilić niepokój. Gdyby ceny spadły, natychmiast stanąłby przed dylematem, gdzie i jak wygenerować gotówkę.
Ludzie często mówią: „Życie jest po prostu za ciężkie”. Ale czy twoje życie jest naprawdę cięższe niż życie pracowników spędzających długie godziny na halach produkcyjnych na całym świecie? A może możesz szczerze twierdzić, że jest cięższe niż życie rolników bezpośrednio narażonych na wahania klimatyczne i rynkowe? Z trudem przechodzą przez każdy dzień, nie mając nawet luksusu spojrzenia w niebo, a ich dochody często ledwo wystarczają na podstawowe utrzymanie.
Czy zatem zarabianie pieniędzy jest naprawdę tak wyczerpujące? W rzeczywistości samo zarabianie pieniędzy nie jest z natury trudne. W dynamicznie zmieniającym się społeczeństwie „szansa” odgrywa o wiele ważniejszą rolę niż indywidualne zdolności dla tych, którzy pragną sukcesu. Struktura, w której osobiste zdolności bezpośrednio przekładają się na dochody, funkcjonuje tylko w stosunkowo stabilnych społeczeństwach. Powodem, dla którego technicy otrzymują wysokie wynagrodzenia w krajach rozwiniętych, jest właśnie stabilna ścieżka rozwoju społecznego. Tylko w takim środowisku zdolności zyskują większe uznanie niż możliwości.
W młodości wierzymy, że samym wysiłkiem można osiągnąć wszystko. Jednak z wiekiem i doświadczeniem zaczynamy zdawać sobie sprawę, że istnieją dziedziny, których sam wysiłek nie jest w stanie pokonać. W tym procesie uczymy się również, jak ważne jest zrozumienie istoty rzeczy, biegu zdarzeń i praw rządzących światem.
Wielu zamożnych ludzi przypisuje swój sukces wyłącznie wysiłkowi. Jednak niezliczona liczba innych w tym społeczeństwie, pomimo równego wysiłku, przeżywa całe życie, nie osiągając niczego znaczącego. Ostatecznie musimy uznać istnienie „niewidzialnej ręki” na rynku, która rządzi dystrybucją bogactwa. To właśnie nazywamy „trendami”.
Niezależnie od tego, czy zakładasz firmę, szukasz pracy, czy inwestujesz, właściwe podążanie za trendem jest kluczowe. Ten sam wysiłek może przynieść zupełnie inne rezultaty. Tylko dzięki trafnemu odczytaniu trendu i wykorzystaniu okazji można oczekiwać lepszych rezultatów. Z drugiej strony, niezależnie od tego, jak bardzo jesteś pracowity czy kompetentny, osiągnięcie rezultatów jest trudne w branży, która jest strukturalnie zablokowana przed potencjałem wzrostu. Dlatego trendy są tak ważne.
Prawdziwie inteligentni ludzie to nie tylko ci, którzy mają dobrą pamięć i szybkie obliczenia. To ci, którzy z otwartym umysłem przyjmują nowe otoczenie, elastycznie dostosowują swoje myślenie i strategie do zmian i są zawsze gotowi wykorzystywać okazje. Ostatecznie największą przeszkodą w rozwoju człowieka nie jest otoczenie zewnętrzne, ale on sam.
Znajomość trendów jest ważna
Trendy mają kilka interesujących cech. Po pierwsze, tracą na znaczeniu, gdy zostaną w pełni ujawnione. Zbyt wczesne wykrycie trendu rzadko prowadzi do namacalnych szans, a rozpoznanie go zbyt późno oznacza utratę przewagi konkurencyjnej.
To wyjaśnia, dlaczego wielu inteligentnym, wnikliwym ludziom wciąż nie udaje się zarabiać pieniędzy. Wcześnie dostrzegają sygnały, ale nie mogą znieść czasu potrzebnego na dojrzenie rynku. Gdy system i otoczenie nie są gotowe, długotrwałe oczekiwanie rodzi frustrację, która ostatecznie prowadzi do nihilizmu i wycofania się z rynku. Zanim w końcu otwierają się drzwi możliwości, często już ich nie ma.
Ci, którzy wybiegają zbyt daleko w przyszłość, często są porównywani do proroków. Jednak wgląd, który nadmiernie wyprzedza swoją epokę, może czasem prowadzić do katastrofy. Historia zna liczne przykłady wizjonerów, którzy wyprzedzali swoją epokę, a których spotkał tragiczny koniec.
I odwrotnie, gdy trend rozwinie się do tego stopnia, że jest widoczny dla wszystkich, trudno mu pozostać szansą. W chwili, gdy prawda staje się powszechnie znana, przewaga pierwszego gracza w jej obrębie znika.
Na podstawie tych cech, lekcja, którą możemy wyciągnąć, jest jasna: jak ważna jest dalekowzroczność. Jeśli potrafimy dostrzec przepływ i działać, zanim inni to zauważą, okazja naturalnie zostanie wykorzystana.
Wiele osób twierdzi: „Wiedziałem, że to się stanie dawno temu”. Ale takie stwierdzenia mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. Istota sukcesu tkwi w trafnej ocenie sytuacji i odważnym „wchodzeniu” w odpowiednim momencie, zgodnym z tą oceną.
Drugą cechą charakterystyczną trendów jest ich przytłaczająca, destrukcyjna siła. Gdy tylko pojawi się prąd, samo podążanie za nim jest często łatwiejsze, niż się wydaje. Właśnie dlatego wschodzące branże często są świadkami rozpadu ugruntowanych gigantów bez większego wysiłku, podczas gdy nowi gracze przejmują tron jednym zamachem.
W przeciwieństwie do czasów, gdy ogromne sumy kapitału i energii inwestowano w pokonywanie konkurentów w ramach istniejącego porządku, dziś powszechną praktyką jest przekształcanie całych ekosystemów przez podmioty wywodzące się z zupełnie różnych dziedzin za pomocą jednego pomysłu lub technologii.
Wraz ze zmianą trendów pojawia się również zjawisko „krewetek miażdżonych między wielorybami”. Wraz z upowszechnieniem się płatności zbliżeniowych i mobilnych usług finansowych, gwałtownie spadło użycie gotówki. W konsekwencji, różne podziemne gałęzie przemysłu i małe firmy, które opierały swoją działalność na transakcjach gotówkowych, straciły swoją pozycję. Gwałtowny rozwój branży dostawczej zmienił również strukturę konsumpcji żywności wygodnej i dań instant.
Rozpowszechnienie się środowiska online nie było jedynie zmianą technologiczną, ale prawdziwą „rewolucją czasów”. Zmieniło ono fundamentalnie istniejące metody produkcji i struktury dystrybucji, spychając w cień uznanych gigantów, którzy niegdyś dominowali na rynku. To właśnie jest rezultat zaciekłej walki, jaką toczą trendy.
Jak można przewidywać trendy?
Trendy są z natury nagłe, wydają się przypadkowe i trudne do przewidzenia. Niemniej jednak istnieją ludzie, którzy zgromadzili majątek dzięki trendom. Można ich ogólnie podzielić na trzy kategorie.
Pierwszą kategorię stanowią liderzy. Wyczuwają ruchy rynkowe z wrodzoną intuicją, odczytują zmiany strukturalne i materializują je z impetem. To osoby nie bojące się przygód i porażek, które nie wahają się nawet w obliczu ryzyka.
Drugą grupę stanowią naśladowcy. Dostrzegają oni potencjał liderów i chętnie podążają za nimi. Są to osoby gotowe zaakceptować porażkę, posiadające wytrwałość, by nigdy się nie poddawać, i wysoką skuteczność w walce. Wybór Caia Chongxina, kluczowej postaci w Alibaba Group, jest tego doskonałym przykładem. Podążając elitarną ścieżką do stabilnej pozycji, dostrzegł on potencjał we wczesnej fazie rozwoju Alibaby i śmiało porzucił dotychczasowe warunki. Jego osąd i zaangażowanie odegrały decydującą rolę w rozwoju Alibaby i przekształceniu jej w globalne przedsiębiorstwo.
Trzecią kategorię stanowią oportuniści. To osoby, które przypadkowo wykorzystują okazje w nurcie trendów. Najczęściej dają się ponieść nurtowi, prowadzeni przez kogoś innego, zamiast proaktywnie wybierać kierunek. Niemniej jednak, ostatecznie stają się beneficjentami trendu.
Niedawno poznałem znajomego w moim wieku. Kiedyś pracował w globalnej firmie telekomunikacyjnej, ale odszedł, aby przygotować się do założenia własnej działalności. W tamtym czasie firma ta cieszyła się dużym uznaniem w branży, a zdobycie tam pracy uważano za wielki sukces. Z drugiej strony, wielu, którym się to nie udało, szukało innych możliwości. Z biegiem czasu i całkowitą zmianą sytuacji na rynku, te początkowe wybory radykalnie odmieniły ich ścieżki życiowe.
Ten przypadek pokazuje, że same indywidualne zdolności nie determinują wszystkiego. Nawet przy tym samym poziomie zdolności w tym samym czasie, wyniki mogą się diametralnie różnić w zależności od tego, która z nich aktualnie jedzie. Właśnie na tym polega siła trendów.
Uczenie się jest podstawową siłą pozwalającą zrozumieć świat
Wróćmy teraz do początkowego dylematu. Świat nieustannie się zmienia, a trendy nieustannie się zmieniają. Skoro już osiągnąłeś pewien poziom sukcesu, jaką drogę możesz obrać, aby osiągnąć jeszcze większy sukces?
W pełni rozumiem Twoje poczucie, że wyczerpałeś już całe swoje szczęście. Bo szczęście nigdy nie pozostaje w tym samym miejscu. Dlatego im bardziej ktoś jest zdolny, tym bardziej stara się kształtować swoją przyszłość. Jednak świat jest zawsze pełen niewiadomych, a sam ten fakt obciąża nas zmartwieniami i presją. Jeśli świat ciągle się zmienia, a tempo tych zmian przyspiesza, stanie w miejscu nie jest już bezpiecznym wyborem. Musimy zmieniać się wraz ze światem.
Dorobek inwestycyjny Warrena Buffetta prawdopodobnie będzie jednym z najlepszych w historii ludzkości. Nikt jednak nie może zagwarantować, że podejście inwestycyjne, które wybrał w ciągu ostatniej dekady, będzie równie aktualne przez następne dziesięć lat. Właśnie dlatego nieustannie się uczy i zdobywa nowe doświadczenia.
Początek XXI wieku przyniósł największe zmiany i postęp w dziedzinie technologii internetowych. Mimo to Warren Buffett przez długi czas celowo unikał inwestowania w akcje spółek high-tech, uznając to za wykraczające poza jego kompetencje. W rezultacie niewątpliwie przegapił wiele okazji.
Jednak między końcem 2016 a początkiem 2018 roku znacząco zwiększył swoje udziały w akcjach Apple w ramach licznych transakcji. W rezultacie jego udział w Apple osiągnął kiedyś nawet 20% całości.
Ten krok stanowił świadome odejście od jego długoletniego przekonania o niechęci do inwestowania w firmy high-tech. Dlaczego więc podjął taką decyzję? Wyjaśnił w wywiadzie:
„Kiedy inwestujemy, nie zaczynamy od pytania: »Czy powinniśmy kupować więcej akcji spółek high-tech?«. Zamiast tego najpierw sprawdzamy, czy dana firma posiada trwałą przewagę konkurencyjną i czy nie przeceniamy jej w porównaniu z innymi inwestorami. Nie zainwestowaliśmy w Apple tylko dlatego, że jest to firma high-tech. Przeanalizowałem i oceniłem szereg pytań: wartość zbudowanego przez nich ekosystemu biznesowego, jego stabilność i potencjalne zagrożenia. Aby to zrobić, nie trzeba kupować iPhone'a, rozbierać go na części i analizować każdego jego elementu. Zamiast tego o wiele ważniejsza jest analiza zachowań konsumentów i psychologii konsumenta”.
Odnośnie tego oświadczenia jego wieloletni partner Charlie Munger zauważył:
„Fakt, że Buffett kupił akcje Apple, jest wyraźnym dowodem na to, że nieustannie się uczy, nawet w tej chwili”.
Charlie Munger często przytacza anegdotę, aby podkreślić wagę uczenia się. Dotyczy ona Maxa Plancka, twórcy mechaniki kwantowej.
Po otrzymaniu Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki Planck podróżował po Niemczech, wygłaszając wykłady. Jednak treść jego wykładów prawie się nie zmieniała. Mówił głównie o teoriach fizyki kwantowej. Z czasem nawet jego szofer potrafił niemal recytować wykłady z pamięci. Pewnego dnia szofer powiedział do Plancka:
„Profesorze, twoje wykłady są zawsze tak podobne, że robią się trochę nudne. Może poprowadzę następny w Monachium za ciebie? Możesz po prostu założyć mój kapelusz i usiąść w pierwszym rzędzie”.
Po chwili namysłu Planck przyjął jego propozycję. W dniu wykładu kierowca wygłosił długi wykład o fizyce kwantowej bezbłędnie, bez ani jednego zająknięcia.
Gdy po wykładzie rozpoczęła się sesja pytań i odpowiedzi, profesorowie fizyki na widowni zadawali niezwykle trudne pytania. Podobno odpowiedział następująco.
„Nie spodziewałem się, że w tak rozwiniętym mieście jak Monachium pojawią się tak proste pytania. Cóż, poproszę mojego kierowcę, żeby na nie odpowiedział”.
Ta anegdota jasno ilustruje istotę wiedzy. Wiedzę świata można zasadniczo podzielić na dwa rodzaje. Pierwszy to wiedza podobna do wiedzy Plancka – wiedza kogoś, kto naprawdę „wie”. Jest to wynik niezależnego myślenia, rozumienia i gromadzenia; stanowi istotę zdolności tej osoby. Drugi to wiedza szofera. Nie zrozumiał on wiedzy; jedynie opanował sztuczki.
Oczywiście, może posiadać doskonałe umiejętności oratorskie lub urzekać publiczność czarującym głosem czy zachowaniem, ale wiedza, którą posiada, jest zasadniczo „martwa”.
Zapamiętywanie wiedzy na pamięć może przynieść dobre wyniki w testach. Rzadko jednak okazuje się naprawdę przydatne w życiu. Musimy szeroko przyswajać różnorodną wiedzę i łączyć ją, tworząc w naszych umysłach jeden schemat myślowy. Tylko wtedy możemy natychmiast wydobyć z niego i zastosować niezbędną wiedzę w każdej sytuacji.
Oczywiście, nie jest to takie proste, jak się wydaje. Być może dlatego coraz więcej osób rezygnuje z nauki. W rezultacie dryfują, nie nadążając za zmieniającym się światem. Niektórzy trzymają się tylko dawnych metod i znanych wartości. Ale nie zawsze tacy byli. Właśnie tak trudne jest uczenie się przez całe życie.
Powodem, dla którego musimy się nieustannie uczyć, nie jest tylko utrzymanie aktywności umysłowej. Wraz z upływem czasu, rozwojem kariery i umiejętności, gromadzimy coraz więcej uprzedzeń i utrwalonych poglądów. Złamanie ich wymaga nowej wiedzy. Jednak obalenie dekad uformowanych myśli i wartości nową wiedzą, a następnie ponowne ich złożenie, nigdy nie jest proste.
Kiedy byliśmy młodzi, wydawało nam się, że możemy nauczyć się wszystkiego szybko i łatwo. Ale dlaczego nauka w ten sam sposób staje się trudniejsza z wiekiem? Wyobraźmy sobie piramidę wiedzy. Dolną warstwę buduje się stosunkowo łatwo, ale wspinaczka wyżej wymaga znacznie większego wysiłku. Jako dorośli zbudowaliśmy już własną piramidę wiedzy, przez co nawet dodanie kilku cegieł jest trudne. Co więc powinniśmy zrobić? Musimy wymienić istniejące cegły na nowe. Wymiana i transformacja wiedzy jest jak zmiana konstrukcji budynku. Oczywiście, jest to trudne.
Mimo to musimy się nieustannie uczyć. Zmiany, które przynosi nauka, pojawiają się bardzo powoli, niemal niezauważalnie. Ich wpływ jest jednak naprawdę ogromny. Niech nauka stanie się nawykiem. Zachowaj otwarty umysł wobec wiedzy i przyjmij pokorną postawę wobec nauki. Tylko wtedy świat przed twoimi oczami stanie się o wiele jaśniejszy niż wcześniej.
Przypomnijmy sobie raz jeszcze słowa Steve'a Jobsa.
„Bądź głodny, pozostań głupi”.
To stwierdzenie pozostaje aktualne do dziś. W obliczu zmieniającego się świata i niepewnej przyszłości, tylko ci, którzy nigdy nie przestają się uczyć, mogą stanąć u progu kolejnej szansy.