W tym wpisie na blogu ponownie analizuję strukturę bogactwa i lęku stworzoną przez kapitalizm, badając, czy możliwy jest kapitalizm, w którym to ludzie są panami — poza rynkiem i rządem — oraz analizując jego warunki z perspektywy dobrobytu i etyki.
Ciepły kapitalizm
Od dawna obserwujemy liczne oblicza kapitalizmu. Widzieliśmy, jak kapitalizm, narodzony wraz z Adamem Smithem, przekształcił się i ewoluował w obliczu bezpośredniego wyzwania rzuconego przez Marksa, jak przetrwał i jak my sami, żyjący w jego obrębie, zmieniliśmy się w trakcie tego procesu. Obserwując zasady obiegu pieniądza i chciwość sektora bankowego, mogliśmy poczuć się bezsilni. W obliczu niekończącego się strumienia dóbr przemysłowych i marketingowców namawiających nas do „kup teraz”, „kup więcej”, mogliśmy czuć się nieswojo, zdając sobie sprawę, jak łatwo ulegamy wpływom. Mogliśmy czuć się żałośnie, goniąc za pieniędzmi na chybił trafił, nie rozumiejąc w pełni produktów finansowych, które kupowaliśmy.
Ale to, jak żyliśmy do tej pory, jest teraz kwestią drugorzędną. Liczy się to, co będzie dalej. Czy przekażemy naszym dzieciom życie jak ryba łapiąca oddech i czekająca na śmierć? Czy też nauczymy je: „Jeśli chcesz przeżyć, musisz zająć czyjeś krzesło”?
Jednym z mierników cywilizowanego społeczeństwa staje się to, jak dba się o słabszych. Świat, w którym żyjemy razem – to właśnie obraz szczęśliwego kapitalizmu, o jakim marzy każdy. Dlatego dotarliśmy do punktu, w którym musimy zmierzać w kierunku najbardziej zaawansowanej formy kapitalizmu, czyli kapitalizmu opiekuńczego. Posłuchajmy Rogera Lowensteina, byłego reportera „Wall Street Journal”.
„Kapitalizm jest motorem napędowym bogactwa. Łagodzi ubóstwo. Ale bogactwo dla kogo? Po co ono jest? Ostatecznie jest to kwestia moralna. Poza etyką gromadzenia bogactwa potrzebujemy innej etyki. W przyszłości nadszedł czas, aby ponownie przemyśleć etykę”.
Słowo „etyka” może wydawać się nieco staromodne. Jednak etyka może odegrać kluczową rolę w uzupełnianiu, korygowaniu i proponowaniu alternatyw dla niezliczonych problemów nękających nasze realne społeczeństwo. Jeśli chciwość kapitału finansowego stworzyła dzisiejszy kryzys, rozwiązanie można znaleźć w etyce. Najwyższy poziom moralnego i etycznego przebudzenia, jaki może osiągnąć ludzkość, to właśnie to, co może zrekompensować najgorsze wady, jakie sama stworzyła.
Zrównoważone szczęście
Czasy rodzą politykę, a polityka rządzi życiem jednostek. W Parku Pamięci Mahatmy Gandhiego w indyjskim Parku Yamuna wyryto „Siedem grzechów głównych”, o których mówił Gandhi. Gandhi uznał „politykę bez filozofii” za pierwszy grzech, który rujnuje naród.
Jak zatem zdaniem ekspertów powinien wyglądać kapitalizm opiekuńczy? O konieczności dobrobytu i jego kierunku rozwoju mówią następująco.
„Czy dystrybucja jako forma dobrobytu jest ważna? Oczywiście, system opieki społecznej jest niezbędny. Weźmy na przykład Chiny. Wiele osób przypisuje wysoki wskaźnik oszczędności wśród Chińczyków brakowi systemu opieki społecznej. Systemy opieki społecznej i ubezpieczeń społecznych są o wiele bardziej efektywne niż prywatne oszczędności, które wiążą się z różnymi ryzykami. Chińczycy nie konsumują wystarczająco dużo, aby zrównoważyć globalną gospodarkę, ponieważ w Chinach brakuje siatki bezpieczeństwa socjalnego. To właśnie w tym obszarze musi działać rząd. Bez solidnego systemu opieki społecznej ludzie czują, że muszą pokryć własne koszty i oszczędzać indywidualnie. Jednak poleganie wyłącznie na osobistych oszczędnościach na pokrycie kosztów opieki społecznej jest o wiele bardziej uzasadnione niż współodpowiedzialność.”
„Znani aktorzy zdają się promować produkty ubezpieczeniowe. Na przykład, osoby prywatne płacą składki rzędu 290 000 wonów miesięcznie z powodu lęku. Wydają duże sumy, kierując się strachem przed możliwością zachorowania na poważną chorobę. Nie wybierając publicznego podejścia, lęk popycha ich do znalezienia własnej drogi za pomocą prywatnych środków – ale to nie jest prawdziwa droga do przetrwania. Takie problemy muszą być rozwiązywane za pomocą środków publicznych, a właśnie na tym polega państwo opiekuńcze”.
„Uważam, że skupienie się na edukacji i rozwoju umiejętności jest kluczowe. Ostatecznie tworzy to bardziej produktywne społeczeństwo. Są też ludzie, którzy pomimo starań nie mogą utrzymać pracy. Potrzebne jest wsparcie, takie jak szkolenia zawodowe, aby pomóc takim osobom wrócić na rynek pracy. Takie działania przynoszą korzyści całemu społeczeństwu. Niezbędne jest odpowiednie połączenie nagradzania za wyniki i wsparcia”.
Przyjrzyjmy się przykładowi Danii. Jeśli ktoś traci pracę z powodu zmian w strukturze przemysłu, nie z własnej winy, rząd wysyła go na program edukacyjno-szkoleniowy. Proces ten może trwać sześć tygodni, a w niektórych przypadkach wymagać uzyskania stopnia doktora. Rząd zatrzymuje 90% jego poprzednich dochodów do czasu zakończenia szkolenia. Następnie organizuje miejsca pracy. Jeśli osoba poszukująca pracy odmówi przyjęcia tej pracy, rząd oferuje drugą. Odmowa skutkuje utratą 90% dotacji. Co dalej? Ludzie znajdują pracę sami.
Żaden system, jaki kiedykolwiek pojawił się w historii ludzkości, nie zastąpił całkowicie kapitalizmu. Kapitalizm był fundamentalną siłą napędową i systemem, który stworzył ogromne bogactwo, jakie ludzkość zgromadziła do tej pory. Pytanie brzmi teraz: „Kapitalizm dla kogo?”. Kapitalizm do tej pory był kapitalizmem dla kapitalistów, banków i rządów. Nadszedł czas, aby korzyści z kapitalizmu popłynęły do 99 procent zwykłych ludzi.
Nadszedł czas, aby podzielić się potężnym motorem wzrostu kapitalizmu z korzyścią dla nas wszystkich. Łagodząc obawy ludzi przed pozostaniem w tyle i rozwiązując problem nierówności dochodów, możemy zbudować kapitalizm, w którym więcej ludzi będzie mogło odczuwać szczęście. Ostrożnie twierdzę, że ta właśnie wizja może być jedną z najbardziej zrównoważonych form kapitalizmu.