Jak Czwarta Rewolucja Przemysłowa naprawdę zmieni nasze życie?

W tym wpisie na blogu przyjrzymy się zmianom, jakie Czwarta Rewolucja Przemysłowa, skupiona wokół sztucznej inteligencji, przyniesie naszemu codziennemu życiu i społeczeństwu.

 

„Jarvis!” W filmie „Iron Man” główny bohater, Tony Stark, zwraca się do swojego asystenta AI, Jarvisa, jak do człowieka, wydając mu polecenia i powierzając złożone zadania. Jarvis, wysokowydajny system AI rozpoznający głos, prowadzący rozmowy i wykonujący różnorodne zadania, wzbudził u wielu osób oczekiwanie na „technologię przyszłości”. Kilka lat później, w 2016 roku, sztuczna inteligencja ponownie przykuła uwagę opinii publicznej, gdy pojawił się AlphaGo – SI, która pokonała ludzi w pojedynku go z Lee Sedolem. Ten gwałtowny postęp w technologii AI wkrótce doprowadził do ogromnej fali znanej jako „Czwarta Rewolucja Przemysłowa”, a my teraz stoimy w jej centrum.
Od 2024 roku cały świat ogarnia „czwarta rewolucja przemysłowa”, której centrum stanowią sztuczna inteligencja i technologia cyfrowa. „Czwarta rewolucja przemysłowa” oznacza coś więcej niż tylko postęp technologiczny. Ta fala innowacji przekształca struktury społeczne, redefiniuje paradygmaty przemysłowe i wywiera głęboki wpływ na codzienne życie ludzi. Szczególnie w ostatnich latach, wraz z pojawieniem się generatywnej sztucznej inteligencji (np. ChatGPT, Claude, Gemini), sztuczna inteligencja ewoluuje poza zwykłe narzędzia, stając się „inteligentnymi towarzyszami” zdolnymi do współpracy z ludźmi, a nawet umożliwiającymi pracę twórczą.
Termin „czwarta rewolucja przemysłowa” po raz pierwszy oficjalnie pojawił się na Światowym Forum Ekonomicznym (Forum w Davos) w 2016 roku. Klaus Schwab, ówczesny przewodniczący Forum, zdefiniował ją jako „rewolucję technologiczną, która łączy granice technologii cyfrowych, biologicznych i fizycznych, budując na fundamencie trzeciej rewolucji przemysłowej”. Oznacza to transformację społeczną napędzaną konwergencją i rozwojem istniejących technologii, a nie wyłącznie powstawaniem nowych. Innymi słowy, czwarta rewolucja przemysłowa to era zbudowana na technologiach informacyjno-komunikacyjnych (ICT) opracowanych podczas trzeciej rewolucji przemysłowej, ale taka, w której różne technologie – takie jak sztuczna inteligencja, Internet Rzeczy (IoT), duże zbiory danych, przetwarzanie w chmurze, biotechnologia, robotyka i komputery kwantowe – łączą się, tworząc nową wartość.
Kluczowymi słowami kluczowymi Czwartej Rewolucji Przemysłowej są „hiperłączność” i „superinteligencja”. Hiperłączność odnosi się do zjawiska, w którym ludzie, obiekty, usługi i infrastruktura są połączone w czasie rzeczywistym za pośrednictwem internetu. Superinteligencja oznacza zdolność sztucznej inteligencji do analizowania i przetwarzania ogromnych ilości danych gromadzonych za pośrednictwem tych połączeń, umożliwiając wgląd i podejmowanie decyzji wykraczających poza ludzkie możliwości. Na przykład spersonalizowane usługi oparte na sztucznej inteligencji są coraz częściej integrowane z codziennym życiem. Asystenci AI w smartfonach rozumieją harmonogramy i nawyki użytkowników, aby wyświetlać powiadomienia, a serwisy streamingowe analizują preferencje i rekomendują treści. Technologie takie jak koreański „Kakao AI Speaker” czy „Naver Clova” wykraczają poza proste wykonywanie poleceń, ucząc się na podstawie danych użytkownika, aby reagować z coraz większą wyrafinowaniem.
W ten sposób sztuczna inteligencja naturalnie integruje się z naszym życiem i napędza innowacje w różnych branżach. W opiece zdrowotnej sztuczna inteligencja jest wykorzystywana do interpretacji obrazów i wspomagania diagnostyki. W finansach analizuje wzorce wydatków klientów, aby proponować dopasowane produkty finansowe lub wykrywać podejrzane transakcje w czasie rzeczywistym. W przemyśle wprowadzane są inteligentne fabryki, przyczyniające się do wzrostu wydajności i zmniejszenia liczby usterek. Obecność sztucznej inteligencji staje się coraz bardziej widoczna w różnych dziedzinach, takich jak pojazdy autonomiczne, drony i roboty.
Szczególnie od 2023 roku gwałtowny rozwój generatywnej sztucznej inteligencji (AI) wywołał wzrost zainteresowania społecznego. Wraz z rozwojem AI w zakresie generowania różnorodnych treści, takich jak tekst, obrazy, głos i wideo, AI wykonuje praktyczne zadania w wielu dziedzinach, w tym w tworzeniu treści, obsłudze klienta, programowaniu i tłumaczeniu. Na przykład, jedna mała firma wdrożyła sztuczną inteligencję opartą na GPT w swoim chatbocie obsługi klienta, skracając czas działania o ponad połowę. Nauczyciele również wykorzystują generatywną AI do przygotowywania materiałów dydaktycznych, podnosząc jakość edukacji.
Istnieją jednak również obawy. Według badania przeprowadzonego pod koniec 2023 roku przez amerykański Pew Research Center, 55% respondentów wyraziło „zaniepokojenie” możliwością zastąpienia miejsc pracy przez sztuczną inteligencję, a jednocześnie niepokój związany z potencjalnym rozpowszechnianiem przez nią dezinformacji lub podejmowaniem stronniczych decyzji. Kwestie etyki, przejrzystości i odpowiedzialności w obszarze sztucznej inteligencji należą do najgorętszych tematów dzisiejszej dyskusji. Unia Europejska (UE) uchwaliła w 2024 roku „Ustawę o sztucznej inteligencji”, ustanawiającą standardy regulacyjne dla systemów sztucznej inteligencji wysokiego ryzyka. Korea Południowa rozważa również wprowadzenie „Standardów etycznych sztucznej inteligencji” oraz „Podstawowej ustawy o sztucznej inteligencji”.
Czym właściwie jest sztuczna inteligencja (AI)? Wiele osób postrzega AI wyłącznie jako roboty, które myślą i mówią jak ludzie, ale w rzeczywistości AI to koncepcja techniczna obejmująca wszystkie „inteligentne systemy komputerowe”. Termin AI został po raz pierwszy zaproponowany przez amerykańskiego informatyka Johna McCarthy'ego na konferencji Dartmouth w 1956 roku, gdzie zdefiniował ją jako „naukę i inżynierię tworzenia inteligentnych maszyn, a zwłaszcza inteligentnych programów komputerowych”. W tamtym czasie badania nad AI cieszyły się niewielkim zainteresowaniem ze względu na ograniczoną moc obliczeniową i ilość danych. Dziś jednak postęp w dziedzinie przetwarzania w chmurze, dużych zbiorów danych i obliczeń o wysokiej wydajności zapoczątkował erę, w której AI przynosi wymierne rezultaty.
Obecna sztuczna inteligencja rozwija się głównie w dwóch kierunkach. Pierwszy to „sztuczna inteligencja wąska”, wyspecjalizowana w określonych zadaniach, a drugi to „sztuczna inteligencja ogólna”, zdolna do wykonywania różnorodnych zadań, podobnie jak ludzie. Większość obecnie wykorzystywanych przez nas rozwiązań SI należy do kategorii „sztucznej inteligencji wąskiej”, wykazując się dokładnością i wydajnością przewyższającą ludzi w określonych zadaniach. Jednak najnowsza sztuczna inteligencja generatywna coraz bardziej ewoluuje w kierunku ogólnej SI, niosąc ze sobą zarówno potencjał, jak i ryzyko.
Ostatecznie Czwarta Rewolucja Przemysłowa i sztuczna inteligencja są niczym dwugłowy rydwan, napędzający się wzajemnie. Sztuczna inteligencja jest motorem napędowym i katalizatorem Czwartej Rewolucji Przemysłowej, podczas gdy jej pęd umożliwił szybki rozwój technologii AI. Żyjemy w czasach ogromnych zmian, a ta zmiana technologiczna może być szansą na poprawę jakości życia lub źródłem niepokoju zagrażającego istniejącym miejscom pracy.
Ważne jest, jak zaakceptujemy tę zmianę i jak na nią zareagujemy. Technologia jest neutralna. To, czy okaże się korzystna, czy szkodliwa, zależy od wyborów jej użytkowników i społeczeństwa. Dlatego nie możemy ślepo bać się sztucznej inteligencji ani postrzegać jej jako przedmiotu bezwarunkowej nadziei; zamiast tego musimy nieustannie się uczyć i rozważać, aby zapewnić, że jej rozwój i wykorzystanie będą przebiegać we właściwym kierunku.
Alvin Toffler stwierdził: „Przyszłości nie da się przewidzieć, ale można ją wynaleźć”. W dobie Czwartej Rewolucji Przemysłowej, obok sztucznej inteligencji, musimy stać się „aktywnymi twórcami”, którzy projektują i przewodzą przyszłości, a nie jedynie istotami unoszonymi przez zmiany. W obliczu tego ogromnego nurtu nigdy nie możemy zapominać, że tak naprawdę liczy się nie sama technologia, ale ostatecznie „ludzie”, którzy ją wykorzystują.

 

O autorze

Pisarz

Jestem „detektywem kotów”. Pomagam odnaleźć zagubione koty i ich rodziny.
Regeneruję się przy filiżance latte, lubię spacerować i podróżować, a pisaniem poszerzam swoje horyzonty. Uważnie obserwując świat i podążając za swoją intelektualną ciekawością jako blogerka, mam nadzieję, że moje słowa mogą być dla innych pomocą i pocieszeniem.