Dlaczego WWE, często określane mianem serialu fabularnego, urzekło cały świat?

W tym wpisie na blogu przyjrzymy się, w jaki sposób WWE, znane jako serial fabularny, stało się globalnym fenomenem rozrywkowym, łączącym narrację, postacie i występy na żywo, które zachwycają fanów na całym świecie.

 

Kiedy w tym roku napięcie wzrosło, gdy Izrael i Iran wymieniły się nalotami, moją uwagę przykuł jeden uderzający komentarz: „Relacje między Koreą Południową a Koreą Północną przypominają relacje WWE, a ich relacje przypominają relacje UFC”. Znaczenie tej analogii jest dość oczywiste. Korea Południowa i Północna często ograniczają się do lokalnych prowokacji lub słownych napięć, ponieważ żadna ze stron nie chce wojny na pełną skalę, co przypomina program WWE oparty na scenariuszu. Natomiast konflikt izraelsko-irański zaostrzył się do rzeczywistych wystrzeleń rakiet i bombardowań ośrodków miejskich, co czyni go porównywalnym do nieskryptowanych, rzeczywistych walk UFC.
W ten sposób termin „WWE” stał się metaforą. Starcia i konfrontacje, które są w istocie wyreżyserowanymi, obopólnie uzgodnionymi występami, są porównywane do WWE, podczas gdy przekroczenie tej granicy i przejście do rzeczywistego, zaciekłego konfliktu – do UFC. Ta analogia dobitnie ilustruje naturę WWE jako sportu i rozrywki.
W związku z tym wielu kwestionuje WWE. Pytanie brzmi: „Po co oglądać show, skoro oni po prostu robią show?”. Jednak wbrew temu sceptycyzmowi, WWE to ogromny przemysł rozrywkowy z bardzo oddaną rzeszą fanów. Chociaż w każdym sezonie występują drobne różnice, skala produkcji wcale nie jest mała.
Główne amerykańskie sporty, takie jak MLB czy NBA, uważane za cztery główne ligi, gromadzą średnio od 1.5 do 1.8 miliona widzów na transmisję krajową. Ilu widzów ma więc WWE? Raw ma średnio około 1.5 miliona widzów, podczas gdy SmackDown przekracza 2 miliony. Sama liczba widzów WWE jest znacznie większa niż się powszechnie uważa, co utrudnia odrzucenie go jako po prostu „fałszywego”.
Co więcej, wspólną cechą Dwayne'a Johnsona, Johna Ceny i Dave'a Bautisty – trzech aktorów, którzy obecnie odnoszą sukcesy w Hollywood – jest to, że wszyscy zaczynali jako wrestlerzy WWE. To wyraźnie pokazuje, jak potężną scenę WWE zapewniało rozrywce.
Jak więc WWE zbudowało tak potężne imperium rozrywkowe? Jego rdzeniem jest „narracja”. WWE to mniej sport, a bardziej wielki dramat grany całym ciałem przez umięśnionych aktorów. Innymi słowy, WWE to rozrywka oparta na dramatycznej narracji, a nie sport.
Łatwiej to zrozumieć, pamiętając, że początki wrestlingu zawodowego wywodzą się z celu dostarczania publiczności rozrywki, a nie czystej rywalizacji sportowej. Pierwotnemu stylowi wrestlingu, skoncentrowanemu na grapplingu, nieuchronnie brakuje intensywności i atrakcyjności widowisk, jakie można znaleźć w wydarzeniach o jasno określonych stawkach, takich jak igrzyska olimpijskie czy zawody drużyn narodowych. W związku z tym wrestling zawodowy aktywnie włączał różnorodne style i elementy dramatyczne – takie jak walki tag team, wtargnięcia na ring i ataki sędziów – aby uatrakcyjnić widowisko.
Co więcej, aby przyciągnąć uwagę publiczności, wprowadzono jasną dynamikę dobra ze złem, z góry określonych zwycięzców i przegranych oraz ustrukturyzowano walki, aby zapaśnicy mogli dawać emocjonujące występy w tych ramach. Podstawowy powód takiego podejścia jest zgodny z tym, dlaczego ludzie kochają sport.
Prawdę mówiąc, choć w sporcie liczą się zwycięstwa i porażki, to jeszcze bardziej wciąga ludzi głębsza „narracja”. Występy drużyny w całym sezonie stają się jej historią; narracja rozwija się wraz z narastaniem serii porażek i powrotów, niepowodzeń i nadziei. Kiedy drużyna taka jak Chicago Cubs, długo pozbawiona mistrzostwa, w końcu dociera na szczyt, ludzie wiwatują nie tylko z powodu zwycięstwa, ale także z powodu opowieści o „wzruszającym zakończeniu po długim oczekiwaniu”.
To samo dotyczy indywidualnych zawodników. Son Heung-min od dawna jest reprezentatywnym graczem ligi, ale jego wielkość nie ograniczała się wyłącznie do liczby bramek i asyst. To, co czyniło go naprawdę wyjątkowym, to historia jego dziesięcioletniego oddania klubowi, nigdy go nie opuszczania, dążenia do mistrzostwa i ostatecznego zwieńczenia tej historii zwycięstwem w Lidze Europy. Lionel Messi również doświadczył rozczarowania na Mistrzostwach Świata w swoim najlepszym okresie, ale później dopełnił emocjonującą historię, wygrywając Mistrzostwa Świata w Katarze u boku młodszych zawodników. Michael Jordan stał się ikoną lat 1990. nie tylko dzięki prostym statystykom, ale także dzięki historii pokonania Detroit Bad Boys, zdobycia trzech tytułów mistrzowskich i powrotu na szczyt po zakończeniu kariery i powrocie.
WWE celowo maksymalizuje siłę tej sportowej narracji. W każdym meczu występuje bohater i złoczyńca, a zapaśnicy odgrywają przypisane im role zgodnie z wcześniej napisanym scenariuszem. Chociaż wynik jest z góry przesądzony, sposób, w jaki odniesione zostanie zwycięstwo, kształtowany jest poprzez występy zapaśników. Dzięki temu procesowi narracja buduje się z meczu na mecz, osiągając eksplozję podczas dużych imprez, takich jak WrestleMania.
Zatem WWE należy rozumieć jako rozrywkę opartą na narracji. Staje się to jasne, gdy przypomnimy sobie, że mechanizmy takie jak równy podział przychodów z transmisji czy priorytet draftu dla słabszych drużyn w amerykańskich ligach sportu zawodowego to również narzędzia mające na celu wzbogacenie nadrzędnej narracji ligi.
Na pytanie: „Po co oglądać coś, co jest wyreżyserowane i sztuczne?”, łatwo odpowiedzieć, zastanawiając się, jak głęboko ludzie angażują się w dramaty i filmy. Seriale Marvela czy „Avengers” nie zyskały popularności dzięki przedstawianiu prawdziwych wydarzeń, a „Squid Game” nie wywołał globalnego szału, ponieważ był oparty na prawdziwej historii. Ludzie wiedzą, że to zmyślone historie, ale im bardziej wciągająca jest historia, tym głębiej się w nią angażują.
WWE po prostu dodało akcję na żywo, w czasie rzeczywistym i akrobacje oparte na sprawności fizycznej. Dlatego wrestlerzy określają siebie nie jako zwykłych sportowców, ale jako artystów.
Kluczową postacią stojącą za tym potężnym imperium rozrywkowym jest niewątpliwie Vince McMahon. Za czasów jego ojca wrestling zawodowy był rozrywką ściśle regionalną, z lokalnymi stowarzyszeniami działającymi w różnych regionach. Vince McMahon rozwinął go w branżę rozrywkową o zasięgu ogólnokrajowym. Wykorzystał transmisje krajowe, aby promować WWF w całych Stanach Zjednoczonych, zrekrutował popularnych wrestlerów i stworzył kulminacyjny moment tej historii poprzez megawydarzenie WrestleMania.
Poprzez kolejne transformacje – rywalizację z WCW, adaptację fabuł dla dorosłych, rozwój antybohaterów i strategię masowego marketingu ery Johna Ceny – WWE nieustannie się przeobrażało. Rezultatem jest ogromny biznes, który w 2024 roku osiągnął około 1.4 miliarda dolarów przychodów i 681 milionów dolarów zysku operacyjnego.
Ostatecznie WWE reprezentuje szczyt prawdziwej rozrywki sportowej, łącząc walkę zaplanowaną i nieplanowaną. W centrum tej podróży znajdował się Vince McMahon, postać, która wielokrotnie podejmowała decyzje sprzeczne z konwencjonalną mądrością. Jego obsesja i pasja, choć czasami wydawały się irracjonalne, były siłą napędową budowy imperium WWE.

 

O autorze

Pisarz

Jestem „detektywem kotów”. Pomagam odnaleźć zagubione koty i ich rodziny.
Regeneruję się przy filiżance latte, lubię spacerować i podróżować, a pisaniem poszerzam swoje horyzonty. Uważnie obserwując świat i podążając za swoją intelektualną ciekawością jako blogerka, mam nadzieję, że moje słowa mogą być dla innych pomocą i pocieszeniem.